MAKEUP REVOLUTION | DEATH BY CHOCOLATE | NAKED CHOCOLATE | RECENZJA PALET

20:00

Witajcie Kochani:) Po bardzo dużym zainteresowaniu ostatnim postem kosmetycznym, wracam z kolejną recenzją. Tym razem czekoladowe palety do oczu z Makeup Revolution (o których wcześniej już obiecałam napisać parę słów). Co widać na pierwszy rzut oka są mocno inspirowane paletką z Too Faced Chocolate Bar (jej dokładny zamiennik z MUR to I Heart by Chocolate, której nie posiadam). Natomiast ich cena jest dużo niższa porównując 180zł do 40zł za sztukę na korzyść MUR. Nie wiem jak z jakością Too Faced, jednak moje czekoladki używam już od 4 miesięcy i dość sporo mogę o nich powiedzieć. Uwzględniłam kilka technicznych spraw oraz oczywiście moją opinię:)


Opakowanie: Paletki mają na prawdę przepiękne opakowania w kształcie rozpływających się czekolad. Jest ono plastikowe, ale jak za cenę 40 zł solidne i nic się z nim nie dzieję. W środku znajduję się spore lusterko, które przydaję się podczas podróży oraz pacynka, którą ja zawsze wyjmuję.


Cienie: W każdej czekoladzie znajduję się po 16 cieni. Największym plusem jest to że dwa największe cienie są najjaśniejsze, a jak wiadomo takie najszybciej się zużywają. Wykończenie to perły oraz satynowe maty (bo niestety nie są to takie typowe maty). Dlatego dodatkowo potrzebny jest jeszcze jeden beżowy mat pod łuki brwiowe, aby wykończyć makijaż. Sama konsystencja jest bardzo przyjemna, lekko kremowa. Zapach - na pewno nie czekoladowy, bardziej może przypomina kakao z mlekiem, jednak mi się on podoba:)


Trwałość: Pigmentacja jest bardzo dobra, zarówno jaśniejszych cieni jak i ciemniejszych. Zawsze używam na bazę Hean i potrafią trzymać się przez cały dzień lub całą imprezę bez poprawki. Jak za tak niską cenę jestem bardzo zadowolona z jakości. Nie używałam ich nigdy bez bazy, jednak samo przejechanie po nich palcem, pokazuję jak mocne są kolory.


Death by Chocolate: Kolorem przypomina gorzką czekoladę. Z moich dwóch wersji lubię ją nieco bardziej, dzięki swoim chłodnym szaro-fioletowym brązom (bo tak najtrafniej udaje mi się je określić). Można stworzyć nią piękne dzienne makijaże jak i wieczorowe smoke eye, ponieważ zawiera również czerń. Są tutaj odcienie beżów, złota oraz chłodnych brązów i fioletów. Zdecydowanie polecam ją jako pierwszą z peletek MURa:)



Naked Chocotale: Czyli wersja białej czekolady. Kolory są tutaj nieco ciemniejsze, oraz troszkę cieplejsze (ja preferuję chłodniejsze odcienie). Da się nią wyczarować dzienne jak i wieczorowe makijaże, pomimo że nie zawiera czerni. Moim ulubionym cieniem jest tutaj jasny perłowy różowy-beż. Najwięcej tutaj beżów, róży, złota czy fioletów. Bardzo ją lubię i warto mieć ją w swojej kosmetyczce. Dodatkowo wygląda bardzo słodko;)



Podsumowanie: Zawsze cieszę się, gdy trafię na kosmetyki tanie i bardzo dobre jakościowo jak na taką cenę. Zakup był strzałem w dziesiątkę, bo używam tych palet aktualnie bardzo często. Firma Makeup Revolution opanowała w tym roku rynek, tak samo jak kilka lat temu Sleek. Proponuję nam zamienniki  znanych i kultowych już kosmetyków z innych firm. Nie oceniam tego czy to dobrze, czy źle, ale jak wiadomo fajnie jest wypróbować produkty, na które nie koniecznie chcemy wydać 200 zł, woląc przeznaczyć tę kwotę na coś co jednak przyda nam się do codziennego użytku bardziej. Jakość nie odbiega tutaj dużo bardziej od oryginalnych produktów, dlatego jest to całkiem dobra alternatywa:) Przy okazji zawsze gdy kupię produkt bardzo dobrej jakości za bardzo małe pieniążki cieszę się podwójnie, co przy droższych zakupach nie daję już takiej satysfakcji (nie sztuką jest kupić coś bardzo drogiego i porządnego, ciężej taniego a dobrego;)


You Might Also Like

24 komentarze

  1. Od niedawna mam death by chocolate i jak jestem bardzo zadowolona tak 1 konkretny cień się jakoś u mnie nie sprawdza... na szczęście i tak często bym go nie używała ;D
    http://swiat-weni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądaja te palety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię cieni w odcieniach brązu, ale opakowanie robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tych paletach, ale przyznam szczerze że mnie zainteresowały!
    nathvalie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam jedną paletkę z MUR(nie czekoladkę)i jest super! Marzy mi się ta biała czekoladowa paletka <3

    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny wpis, chyba w koncu skuszę się na jakąś czekoladkę :) jedna uwaga: popraw sobie kochana słówko Naked w poście bo masz błąd :) taka to tylko uwaga kosmetyczna :) Gorąco pozdrawiam, Chmielova.


    www.chmielova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, czasami wpadnie mi jakaś literówka, mimo, że czytam jeszcze posty przed publikacją, czasami coś się jednak pominie;)

      Usuń
    2. Pewnie, doskonale to znam i lubię jak ktoś wyłapuje błędy, bo wiem że czyta :);)
      Miłego dnia :)

      Usuń
  7. Świetny wpis i bardzo mi się podoba pomysł z doniczkami na pędzle ! Ja do tej pory korzystałam z kubków na szczoteczki do zębów, teraz na pewno kupię doniczki !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem jak same cienie, ale opakowanie są świetne :D

    martynakrysinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. tę ciemna mam ❤️uwielbiam ja


    ____________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa j\ich jestem, mialam te iconic i nie dorównują oryginalnej naked, dlatego jakos nie moge sie skusic na zakup tych

    Jeżeli chcesz się pozytywnie zaskoczyć, to wpadnij na mojego bloga!

    Moj instagram, dzięki za ponad 18k obserwacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt mam Iconic i są słabsze jakościowo od czekoladek, opakowania również są gorzej wykonane

      Usuń
  11. Bardzo podobają mi się właśnie te palety.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. OBSERWUJE, cudowny blog! <3 a mogę podpytac czym robisz zdjęcia?
    www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Z wielka chęcią przygarnęłabym obie paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy opis tych "czekoladek", aż chyba skuszę się je kupić. :)
    http://kasia-blog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam naked i jestem zachwycona! Nie lubię, przede wszystkim mój chłopak nie lubi mnie w "odważnych" Makijażach, więc kolorki z palety Naked są dla mnie idealne! Co do jakości też nie mam na co narzekać, zwłaszcza za tak przystępna cenę ��

    Zapraszam do siebie ��

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3