CZEGO O MNIE NIE WIECIE? PART 3

21:00

Witajcie Kochani:) Dzisiaj kolejny post z jednej z najbardziej lubianych i oglądanych serii na moim blogu czyli kilka faktów o mnie:) Tym razem cofniemy się trochę do szczęśliwych lat 90 czyli mojego dzieciństwa i dowiecie się skąd lubię wiele rzeczy i co do tej pory mi zostało;) Oczywiście jeśli chcecie przypomnieć wcześniejsze posty to zapraszam link do pierwszej części TUTAJ a do drugiej TUTAJ. Sesja na placu zabaw idealnie wpasowuje się w klimat takich właśnie wspominek. A w zestawie czułam się co najmniej kilka lat młodsza. Uwielbiam Zaxy! Są prze wygodne i wyglądają rewelacyjnie. Co do stylizacji - przyszło mi kilka ciuszków od Rosegal, z których jestem bardzo zadowolona i mogę Wam polecić tę stronę. Również czas wysyłki jak na zagraniczny sklep jest bardzo szybki. Kombinezon prezentuje się przesłodko, natomiast zobaczycie następne rzeczy już niedługo!:)

kombinezon Rosegal, buty Zaxy.pl




1. Pierwszy raz byłam w kinie na bajce Król Lew. Dziwne byłam taka malutka, a do tej pory pamiętam jak zakrywałam rękami oczy (ale tak żeby wszystko widzieć haha) gdy stado pędziło na małego Simbę w kanionie oraz gdy umierał Mufasa:( Do tej pory bajki z Disney'a wzbudzają we mnie ogromne emocje za każdym razem gdy je oglądam.

2. Jako mała dziewczynka uwielbiałam tworzyć ubranka dla swoich Barbie i bawić się w pokazy mody. Miałam pełno materiałów, które cięłam, wiązałam, czy czasami próbowałam coś przeszyć. Lalki wyglądały jakby wyszły z dżungli (lub gorzej) jednak i tak sprawiało mi to sporą frajdę;)

3. Fascynacja komiksami zaczęła się za sprawą seriali animowanych Spider-Man oraz X-men, które oglądaliśmy z kuzynem. Pewne rzeczy się nie zmieniają i do dnia dzisiejszego uwielbiam komiksy, do tych z Marvela mam jednak nieco większy sentyment niż tych z DC.




4. W tym samym okresie wielką popularnością cieszyła się stara trylogia Gwiezdnych Wojen, mimo że części są jednak sporo starsze (coś takiego jak aktualny wielki powrót pokemonów). Kolekcjonowałam żetony z chrupek z bohaterami filmu i wkładałam do specjalnego albumu. Tak zaczęła się moja przygoda z filmami Sci - Fi.

5. Nie było komputerów, komórek, ani tym bardziej internetu, dzięki temu cały swój wolny czas spędzałam na zabawie na świeżym powietrzu. W miejscu, w którym obecnie stoi mój dom wcześniej była stara jata, po której deskach się wspinałam. Nie ma to jak dzieciństwo całe z poharatanymi nogami;)

6. Wygrałam bal przebierańców w podstawówce - przebrana za klauna. Naprawdę nie rozumiem zamiłowania mojej mamy do klaunów i czemu 2 razy mnie tak przystroiła? Nie zapytałam do tej pory, no ale cóż, nie protestowałam jakoś bardzo widocznie;)




7. Marzyłam o tym, aby zostać piosenkarką. Pamiętam, że w podstawówce miałam nawet swój koncert na dyskotece szkolnej, gdzie śpiewałam utwory Britney Spears (haha jakie wtedy były modne jej piosenki, słuchali tego wszyscy) oraz tańczyłam razem z koleżankami z klasy;) Poszłam nawet do szkoły muzycznej i przez 6 lat uczyłam się grać m.in na pianinie oraz skrzypcach.

8. Szybko stałam się również serialomaniakiem. Tutaj moja historia jest bardzo długa. Pierwszym oglądanym i wyczekiwanym przeze mnie był serial: Buffy Postrach Wampirów (o niebo lepszy niż marny Zmierzch, nie rozumiem dlaczego fascynacja wampirami nastąpiła dopiero po tym filmie).

9. A pamięta ktoś telenowelę Zbuntowany Anioł oraz lecący po nim o godz 20 Słoneczny Patrol? Ileż musiałam się czasami nakombinować, żeby je obejrzeć - mama nie pozwalała mi na oglądanie w tym wieku takich rzeczy. Wiadome co zakazane bardziej cieszy;)

Na dzisiaj to już koniec ciekawostek. Trochę się rozpisałam, ale takie rzeczy fajnie się wspomina. Dajcie znać czy lubicie takie posty:)

całuję, A


You Might Also Like

16 komentarze

  1. Świetny pomysł na post! Pięknie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pozytywne zdjęcia! No i Zaxy, które uwielbiam :)

    Pamiętam, że ja pierwszy raz w kinie byłam na Toy Story :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo naprawdę bardzo ciekawe wspomnienia :)
    świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raz byłam przebrana za kurczaka :) to dopiero był strój :D

    OdpowiedzUsuń
  5. such a cute dress
    Keep in touch
    www.beingbeautifulandpretty.com
    www.indianbeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbuntowany anioł kojarzę jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też szyłam ubranka dla lalek, tyyyle frajdy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Adorable look :)

    http://checkinonline.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne! :) piękne zdjęcia i bardzo ciekawy post! :)

    pozdrowienia

    positivelittlethink.blogspot.com [klik]
    Youtube-klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądasz ;) Zapraszam do mnie ;)
    http://worldbymyy.blogspot.com/2016/08/lovepinkbag.html

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny kombinezon i klimat zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hah! Chyba każdy kocha bajki Disney'a!:D
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowicie, że piszesz takie posty co jakiś czas! Czytam Cię od jakiegoś czasu i fajnie, że mogłam się czegoś o Tobie dowiedzieć ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy uśmiechasz się to zdjęcie jest od razu bardziej wesołe, masz taki promienisty uśmiech :)
    Kurcze to chyba nie tylko ja szyłam ubranka dla Barbie. Kiedy czytałam ten punkt to jakbyś o mnie pisała xd

    http://amateurphotographywithart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Przebranie za klauna można jeszcze w jakiś sposób zrozumieć i przełknąć. Ale jakie były intencje mojej mamy, kiedy w zerówce przebrała mnie za muchomora? Do dziś nie wiem... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3