KOSMETYKI NATURALNE JAK SIE U MNIE SPRAWDZILY?

19:00

Witajcie:) Dzisiaj jak sam tytuł wskazuję napiszę Wam o kilku kosmetykach naturalnych, które przez okres dwóch miesięcy testowałam. Zdjęcia zrobiłam przed używaniem, żebyście dokładnie widzieli opakowania i napisy;) W dużej paczce od sklepu Hania.com.pl znalazło się chyba wszystko Coco glam do wybielania zębów, krem do rąk, krem brązujący, peeling do ciała, szampon, żel pod prysznic, maski do twarzy, serum i żel do oczyszczania twarzy, krem z filtrem, szczotkę do włosów Tangle Cherub do włosów, kosmetyczka oraz kubek. Jak u mnie sprawdziły się wszystkie kosmetyki? Z których jestem zadowolona najbardziej? tego dowiecie się niżej:)



Maski do twarzy Master Lab 3 rodzaje z kwasem hialuronowym, kawiorem i kollagenem. Do tej pory nie miałam jeszcze masek z tego rodzaju i cieszę się, że trafiły w moje ręce. Powiem Wam coś w małym sekrecie (oczywiście już teraz żaden sekret z tego nie będzie;) obok peelingów kawowych maski to jest kolejny kosmetyk z którego ja praktycznie zawsze jestem zadowolona. Moja skóra twarzy nie jest zbyt wymagająca i mogę stosować do niej chyba dosłownie wszystko. Jeśli tak jak ja wcześniej nie miałyście styczności z takim rodzajem maseczki koniecznie wypróbujcie jak się u Was sprawdzi:)

Tangle Cherub szczotka do włosów z rodziny Tangle Angel. Posiadam już dwie TT i nie wyobrażam sobie używania do moich długich włosów niczego innego. Przede wszystkim z wielką łatwością rozczesuję włosy i nie elektryzują się po jej używaniu, a to jest dla mnie bardzo ważne zwłaszcza jesienią i zimą. Ta jest dokładnie taka sama jeśli chodzi o jakość i tworzywo z jakiej jest wykonana tylko jej design jest bardziej wymyślny. Jestem kobietą lubię wszystko co ładnie wygląda, więc domyślacie się na na pewno, że poza jej funkcjonalnością bardzo mi się podoba.



Żel pod prysznic i szampon Oherbal są w bardzo fajnej nie wielkiej pojemności, więc zabieram je na krótkie wyjazdy (których jak wiecie mam sporo), w których dobrze się sprawdzają.

Nawilżające serum do twarzy z olejem avocado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym. Uwielbiam, stosuje codziennie i to jest zdecydowanie mój hit ze wszystkich testowanych produktów. Wieczorem zaraz po dokładnym umyciu twarzy nakładam dosłownie odrobinę olejku na całą twarz (wydajność to mistrzostwo świata!). Skóra po nim jest bardzo nawilżona i delikatna. Aż żałuję, że nigdy wcześniej czegoś takiego nie używałam. Po wchłonięciu nakładam krem i cieszę się gładką i nawilżoną cerą:)

Makosh brązujący balsam do ciała pomarańcza z cynamonem. Fajna opcja na przedłużenie opalenizny po wakacjach, zwłaszcza teraz podczas jesieni będę do stosować częściej:) Natomiast zapach jest intensywny, ale wyjątkowo bardzo przyjemny, utrzymuję się w pomieszczeniu jeszcze przez długi czas.


Coco Glam wybielający proszek do zębów wraz ze szczoteczką Ecobamboo. Teraz już pewnie zdążyliście usłyszeć o wybielaniu zębów węglem, ale jeszcze do nie dawna wydawało się to abstrakcją. Jak coś tak czarnego może wybielać? Otóż może i faktycznie to robi przy dłuższym stosowaniu (ale nawet przy jednorazowym użyciu lekko widać różnicę). Wystarczy zmoczyć szczoteczkę, włożyć do proszku i przez 2 minuty "myć" zęby. Oczywiście połowa twarzy przy tym jest czarna i nie jest tak miło jak przy jasnej paście do zębów;) Nie wyczułam konkretnego smaku, raczej nie należy to ani do przyjemnych ani też do nie przyjemnych czynności. Później wystarczy porządnie wypłukać i umyć zęby już swoją pastą tak jak zawsze. Ja ze względu na wrażliwe dziąsła mogę stosować tylko elektryczną szczoteczkę, dlatego ta mi się nie sprawdziła, a zamiast tego przeznaczyłam jeden wkład elektryczny, też jest to sposób jeśli borykacie się z tym samym problemem;)

Peeling kawowy Body Boom kokosowy (czyli jak wiecie, bo wspominałam o tym już wiele razy kokos mój ulubiony zapach i smak;). Na temat peelingów kawowych zrobiłam nawet osobny wpis niedawno, wiecie jaką mam do nich słabość. Z Body Boom miałam już jeden ten bez zapachu, który niedawno skończyłam i mega się ciesze, że ten przyszedł właśnie w kokosowym wydaniu!



Pasta do mycia twarzy Fresh and Natural z melisą i szałwią. Fajna. Przede wszystkim bardzo delikatna, wręcz rozpływa się po wydobyciu kosmetyku. Dobrze oczyszcza, również niezmyte resztki makijażu. Ma przyjemny nie zbyt intensywny zapach co mi odpowiada. Twarz po niej jest świeża i przyjemna. o czym warto wspomnieć to posiada certyfikat Polska jakość 2017:)

Ochronny parasol od słonka spf 50. Przez całe lato używam tylko 50 do twarzy, nie opalam jej nigdy, więc ucieszyłam się że w mojej kolekcji naturalnych kosmetyków znalazł się również filtr. O ile skład ma fajny i faktycznie chroni skórę przed opalenizną, o tyle jest bardzo gęsty i niestety pozostawia białą powłokę i ciężko go rozsmarować. Jest to dla mnie niestety minus. Jest to produkt dla dzieci, więc bardzo możliwe, że tak powinno być, aby produkt się szybko nie zmywał;)

Yope krem do rąk, mój drugi już i jestem oczarowana produktami tej marki. Niektóre kremy potrafią zostawić nieprzyjemną powłokę na rękach, a tutaj nic podobnego. Ja stosuję krem chyba ze 100 razy dziennie, obowiązkowo po każdym myciu (a myję ręce zdecydowanie częściej niż przeciętny człowiek, taki mam nawyk;). A te od Yope są świetne i do tego wydajne. jest to mój drugi hit:)


Kosmetyki naturalne czy polecam? W większości jestem bardzo zadowolona, fajnie że produkty mają fajny skład i działanie. Poza filtrem, który nie przypadł mi do gustu (jednak trzeba brać pod uwagę, że jest skierowany dla dzieci i bardzo możliwe, że dlatego jest tak gęsty)to wszystko mogę Wam z czystym sumieniem polecić. U mnie się sprawdzają i zdecydowanie będę coraz częściej sięgać po te naturalnym składem. Wszystkie perełki znajdziecie w sklepie Hania.com.pl, a dodatkowo paczka przyszła pięknie zapakowana co jest dla mnie dużym plusem wraz ze słodką kosmetyczką w ananasy i modnym kubkiem z rurką:)

pozdrawiam, A

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Znam: ochronny parasol od słonka, Peeling, a pastę mam w szafce ;) Na ten balsam od Mokosh czaję się od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naturalne kosmetyki jednak jakosciowo o wiele, wiele lepiej wypadaja ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja jestem zwolenniczką naturalnych kosmetyków. A w sklepie u Hani zawsze wszystko tak pięknie zapakowane :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3