CAPBRETON | FRANCJA

19:00

Witajcie:) Dzisiaj mam dla Was pierwszy wpis z podróży. Jak kilka razy Wam już wspominałam na przełomie września i października spędziłam tydzień we Francji i Hiszpanii. Miejscowości które odwiedziłam okazały się bardzo malownicze (mimo, że przez dwa dni utrzymywała się tam szaruga). Zaczynam troszkę od końca, bo od sesji, którą zrobiłam jako ostatnią, dzień przed wylotem na pięknej plaży w Capbreton. Ciesze się, że miałam okazję w październiku kąpać się w oceanie i opalać, bo już dwa dni później wróciłam do rzeczywistości i zakładałam ciepłą kurtkę i botki. Wiele razy słyszałam, że Paryż jest brudny i szary, jednak ja we Francji byłam pierwszy raz w całkiem innym rejonie i muszę przyznać, że tutaj było na prawdę ładnie, czysto i spokojnie. W dodatku te piękne szerokie plaże z białym pisakiem, niebieską wodą i ogromnymi falami. Surferów pierwszy raz widziałam w Los Angeles, jednak tutaj było ich zdecydowanie więcej. Tego dnia trafiliśmy nawet na zawody dla surferów. Nawet małe dzieci czuły się jak ryby w wodzie i goniły z małymi deskami ucząc się pierwszych pokonywania fal. Swoją drogą fale były tak duże i silne, że nawet mnie porwały i zatopiły jak wskoczyłam do wody. Na tej konkretnie plaży dodatkową atrakcją były bunkry, które ozdobione były całe graffiti, które im później tym mocniej były zalewane przez ocean. Natomiast wieczorem obserwowałam cudowne zachody słońca (nagrywałam Wam snapy, które nie odzwierciedlały tego widoku nawet w połowie). Przygotowałam dla Was dużo zdjęć i niedługo zabiorę Was w kolejne miejsca, życzę Wam spokojnego wieczoru i jak najwięcej podróży w tak piękne miejsca:)

całuję, A
















You Might Also Like

9 komentarze

Dziękuje za wszystkie komentarze <3